piątek, 28 lutego 2014

rozdział 12

-Ty i sukienka?- zapytałałam Clary gdy wysiadłyśmy z samochodu
-Dziwne prawa?-odpowiedziała- zrobiłam to dla ciebie
-Serio? Dziękuję- posłałam jej oczko 
-No wiesz tylka raz kończy się 20 lat tak?
-Tylko dlatego ubrałaś sukienkę?-popatrzyłam na nią bo wiedziałam że kłamie za dobrze ją znam- bo on będzie prawda?
-Nom - pokiwała głową
Weszliśmy do domu chłopaki było wiać że na nas czekali. Stali w rządku jeden koło drugiego, Zayn podszedł i stanął obok nich, a ja stałam z dziewczynami obok nich
-Happy Birthay-powiedzieli a wręcz krzykneli

 i wszyscy rzucili się na mnie

, żebyu mnie przytulić ja stałam w środku i przytulałam każego po kolei
-Dzięki - powieziałam - i właśnie poznajcie moją przyjaciółkę Clary - chłopaki jej pomachali - Clary wiem że znasz ale to Zayn, Niall, Liam, Harry i Louis
- Hej - powiedziała i im pomachała o  
-Tak poproszę - odpowiedziała. Wszyscy poszli do salki tylko ja z Zaynem zostaliśmy w salonie
-Na którą mają przyjśc pozostałe dziewczyny- zapytał i zaczął się do mnie zbliżać
-Na 19- odpowiedziałam
-Yhm to mamy jeszcze trochę czasu
-Nom
-Ty wiesz, że z dnia na dzień piękniejesz?- powiedział a ja poczułam że się czerwienię, a on... on podchodził coraz bliżej
-Przestań
-A dlaczego?
-No bo tak
-Wszystkiego najlepszego
-Mówiłeś mi już
żbliżał się do mnie coraz bardziej a ja odchodziłam. W końcu doszłam do kanapy i nie miałam sie gdzie się oddalić.
-Zayn!Co ty robisz?- zapytałam zmieszana
-Nic- odpowiedział zdziwiony pytaniem
Zbliżył się do mnie na niebezpieczną odległość. Uciekłam a on zaczął mnie gonić, biegałam po całym salonie. Dobrze że miałam baleriny do lepiej było mi uciekać. Zobaczyłam że w naszą stronę idzie Liam.
-Liam ratuj!!!- krzyknełam przez śmiech i schowałam się za nim
- Co się tu dzieje? -zapytał i popatrzył pytająco na Zayna 
- No co zaczeła uciekać to ją goniłem nie wiem dlaczego ale goniłem- wytłumaczył się
- Nie wiesz dlaczego? - zapytałam
-....?
-wiesz wiesz- powiedziałam za pleców Liama
-Nie bój się Daddy ci pomoże- popatrzył na mnie i z wielkim uśmiechem poszedł do Zayna
-Ej nie proszę nie nie- krzyczał jak mała dziewczynka
Malik uciekał a Payn go gonił po całym salonie. Nie patrzyli czy na drodze stoi sofa, stolik byle by uciec. Zobaczyła Louisa zbliżającego się w moją strone, ale gdy zobaczył gonitwe odrazu zawrócił. Po chwili wrócił z Harrym i Niallem. Dziewczyny szły za nimi.
-Chłopaki powalimy Zayna - powiedział Tommo
-Dzisiaj polegnie- odpowiedział Hazza
-Emili nie bój się to będą tylko łaskotki- powiedział przez śmiech Nialler
-Dzięki że powiedziałeś o co chodzi- powiedziałam i popatrzyłam na dziewczyny. Podbiegi do nich i odrazu złapali a nasteępnie go powalili. Niall siedział na nim a reszta go łaskotała aż zaczął tracić dech w piersiach
-Haha wiedziałem że w końcu go złapiemy - powiedział z bananem na twarzy Liam- piąteczka chłopaki
-Nie daruję wam tego- powiedział przez śmiech Zayn , był cały czerwony
-Ale doigrałeś się- powiedział Lou
-Emila pamiętaj gdyby coś się działo między wami to go łaskocz a napewno się odczepi- powiedział Liam
-Ha ha ha bardzo śmieszne- powiedział - to już lepiej nie będe zaczynał bo mój sekret się wydał
-Że masz łaskotki?- zapytałam
-No niestety i to potworne
Przerwał nam dzwonek do drzwi
-Która godzina?- zapytałam
-18:59- powiedział Harry
-To ja otworzę bo to pewnie dziewczyny
Otorzyłam rzwi a przee mną stało pięć roześmianych buziek. Przywitałam je i przedstawiłam chłopakom. Poszliśmy do salki , oniemiałam, gdy zobaczyłam barek.Stało na nim trochę więcej butelek i puszek z piwem niż kazałam im kupić
-Tyle?- zapytałam mocno zdziwiona 
-To co za mało?- zapytał Liam
-Nie wręcz przeciwnie
-Emilia zanim się obejrzysz połowy już nie będzie- zadeklamował Harry. Zauważyłam że trzyma Julię za rękę, ale zobaczył że zauważyłam więc odrazu puścił. Poprosiłam Julię na rozmowę więc wyszłyśmy z salki na korytarz
-Masz mi coś do powiedzenia? Dawno nie rozmawiałyśmy?
-No wiesz znamy się dopiero tydzień a on powiedział mi że się we mnie zakochał
-No i co jesteście razem?
-Nie 
-Ale jakby coś to wal do mnie śmiało
-ok
-no to wracajmy
Weszłyśmy z powrotem Liam tańczył z Sophią, Louis rozmawiał z Kim i Mady, natomiast Margaret i Lizz okupywały Zayna. Julia podeszła do sączącego drinka Harrego. A Clary i Niall.... no właśnie nie ma ich. hmmm dziwne.. ale myśle że się zaprzyjaźnili.
-Co tam?- zapytałam
-Rozmawiamy o tobie?-powiedziała Margaret
-O mnie?
-Tak - powiedziała Lizz
-Dowiedziałeś się czegoś?
-Maz tak samo łaskotki jak ja- powiedział bardzo zaowolony 
-Dziewczyny co wy zrobiłyscie- powiedziałam przez śmiech
-Chciał wiedzieć to powiedziałam mu - powiedziała Lizz
Zayn podał mi drinka a dziewczyny odeszły.Upiłam łyka a Zayn poszedł do chłopaków.Wróciła też Clary z Niallem. Po chwili chłopaki wariowali na parkiecie.
Po paru minutach dałam dziewczyną znak i przyłączyłyśmy się do nich. Co parę piosenek robiliśmy sobie przerwę i wtedy piliśmy drinki i piwo. Po kolejnej nawet nie wiem której przerwie były 2 szybkie piosenki a później włączyli wolny kawałek.Clary tańczyła z Niallem, Julia z Harrym, Margaret z Louisem,Sophia z Liamem , Mady z Lizz nie miały pary więc tańczyły razem. Kim mósiała iść bo coś się stało z jej córeczką. Czy coś w tym stylu, nie wiem nie kontaktowałam już za bardzo. Ja tańczyłam z Zaynem wtuliłam się w niego. Wszyscy byliśmy pijani. Było gdzieś po 24... prawdopodobnie.Margaret, Lizz, Sophia i Mady już wyszły, my jeszcze tańczyliśmy i ... piliśmy. A później nie wiem co było później bo urwał mi się film....





***************************************
I jest może byc.? :/ jest taki sobie 
od dzisiaj jestem adminką na tej stronie jaram sie jak nwm.
Tylko nikt nie komentuje ani tej strony ani mojego bloga. 
Trochę to smutne.
https://www.facebook.com/pages/Niall-ty-%C5%BCar%C5%82oku/225609567640994?hc_location=timeline
 (to jest ta strona na której jestem aminką)
MalPayTom:)

piątek, 21 lutego 2014

rozdział 11

(tydzień później, czwartek, dzień przed moimi urodzinami)
-No to co wszystko gotowe- zapytałam
-Tak raczej tak- odpowiedział Zayn
Impreza odbędzie się w salce gdzie są instrumenty. Nie zapraszałam dużo osób będzie oczywiście Clary pozana w końcu  Nialla. Będą jeszcze moje koleżanki z klasy do której chodziłam. Wszystkie są Directionerkami Lizz, Mady, Kim, Margaret i Sophia. Jak zapraszałam je nie mogły uwierzyć w to że poznają chłopaków na żywo i będą w ich domu
-Ok to ja idę do domu- powiedziałam
-Dzisiaj zostajesz u nas bo jest już po 21 - powiedział Louis
-Nie, nie idę
-Ta jasne ktoś Cię napadnie i co?- powiedział Liam
-To mnie odwieźcie
-No niestety wszyscy piliśmy piwo- powiedział Zayn i uśmiechnął się na znak zwycięstwa
-To trudno- chciałam wyjść ale Liam i Louis staneli przed drzwiami. Poczułam że ktoś podnosi mnie i przerzuca przez ramię i biegnie w stronę schodów musiał to być Zayn bo reszta biegła za nami. 
-Teraz już tak łatwo nam nie uciekniesz- powiedział przez śmiech blodnynek
-Póśćcie mnie - krzyknełam i zaczełam się szarpać
-Dobrze dobrze już ale obiecaj że zostaniesz- powiedział Malik 
-Zostanę- powiedziałam z nadzieją że mnie pósci i na jego szczęście zrobił to. Gdy postawił mnie na podłodze poczułam że nie mogę oddychać....Wszyscy stali wokół mnie i przytulali mnie
-Chłopaki nie mogę oddychać
-Dobra dość puszczamy,a teraz powiedz nam co chcesz robić- zapytał Zayn
-Hmmm..... dawno nie grałąm na gitarze- powiedziałałam po długim namyśle
-no to wracamy do salki i będziemy grać- powiedział zadowolony Niall.Weszliśmy do salki Niall podał mi swoją gitarę - prozę zagraj coś
- Poczekaj muszę sobie przypomnieć podstawowe chwyty
- Spoko poczekamy- odpowiedział. Po 15 minutach byłam gotowa. Horanek podał mi nuty do "Little Things"
-Mam to zagrać?!- zapytałam zdziwiona
-Tak spróbuj 
- Ok ale wy śpiewacie
-Spoko
-Wow pierwszy raz bęę tylko śpiewał tą piosenkę - powieział Niall
-No widzisz - powiedziałam, Zayn wpatrywał się we mnie jak w obrazek, Lou też to zobaczył.
-Halo Zayn !!!! Ziemia do Zayna- zaczął krzyczeć i machać mu ręką przed oczami
-Tak?- ocknął się a my wybuchneliśmy głośnym śmiechem- z czego się śmiejecie?- zapytał
-Nie z niczego- powiedział Niall
-Heja wszystkim- wszedł i powiedział Hazza. Był w barzo dobrym humorze
-Cześć - powiedziałam
-Co robicie?
-Mamy grać - powiedział Niall- to znaczy Emilia będzie grać a my śpiewać
-Umiesz grać na gitarze?- zapytał
-Nom
-No to brawa, ja się uczyłem ale się nie nauczyłem
-To zaczynaj
-A włąśnie widziałeś się dzisiaj z Julią?- zapyałam
-Tak byliśmy w kinie -odpowiedział
-Nie przyjechała tu z tobą
-Nie powiedziała że jest już późno i chce się już położyć
-Aha
-No to graj
-Ok "Little Things" tak?
Wszyscy pokiwali głowami. Zaczełam grać. Wstęp był dosyć długi, Zayn śpiewał pierwszy. Co chwilę patrzyłam na każego ,a oni na mnie . Na twarzy każdego gościł lekki uśmiech. O dużo lepiej słuchać ich na żywo, niż przez słuchawki czy w radiu.
-Brawa- wstali i bili mi brawa
-Przestańcie- powiedziałam a oni umilkli
- no ale dlaczego zawsze to inni biją brawa nam dzisiaj to dzisiaj my bijemy je tobie- powiedział Liam
-No dobrze dobrze- odpowiedziałam  i poczułam że się rumienię. poszukaąłm w zeszycie nut do piodenki "Irresistible", i zaczełam grać, byłam ciekawa czy poznają.Blondynek odrazu uśmiechnął się i zaczął śpiewać. A mi niewiem dlaczego wypłynełą łza z oka, a gdy skończyła Zayn usiał koło mnie 
-ej co jest?
-Nic
-To dlaczego płaczesz?- zapytał Lou
-Macie takie piękne i czyste głosy, że słuchając aż chce się płakać, a poza ty wcale nie płaczę tylko jedna łza mi wypłyneła- wytłumaczyłam
-Mamy piękne głosy?-zapytał Liam
-Tak i to bardzo
-Dziękujemy- powiedział Harry i Niall
Zagrałąm jeszcze dwie piosenki, z każdą minutą coraz bardziej chciało mi się spać
-Emilia chodź już na górę- powiedział Zayn
-Nom - przytaknełam półprzytomna 
-Śpisz już na siedząco
-Odłuż gitarę Niall- powiedziałąm i podałam mu ją i o mało co jej nie opuściłam na szczęście złapał ją- Ooo przepraszam 
-Ok nic się nie stało
Weszliśmy na górę Zayn dał mi dresy i koszulkę, ręcznik i szczoteczkę do zębów. Wziełam prysznic i umyłam zęby i położyłam sie do łóżka. Spałam ale jeszcze nie na tyle żebym nie poczułam jak Zayn kładzie się obok mnie i przytula się miałam się odsunąć od niego ale powstrzymałam się bo było mi bardzo przyjemnie. 

(rano)
Obudził mnie przyjemny zapach . Na stoliku stała tacka a na niej grzanki z dżemem i mleko. A obok mnie siedział Zayn
-Dzień dobry - powiedział i włożył róże w usta

-Hej - odpowiedziałam i zaczełam się śmiać- Która godzina
-9:15
-Już
-Wszystkiego najlepszego i Spełnienia marzeń
-Jedno już się spełniło
-Tak?
-Nom
Zjadłąm i przebrała się, później Zayn odwiózł mnie do domu. Rodzice z Julią już na mnie czekali, złożyli mi życzenia w drzwich.Mama upiekła torty z owocami. O 15 zaczełam się zbierać ubrałąm to
Zrobiłam makijaż.Julia weszła do mojego pokoju i powiedziała że Zayn już przyjechał. Ubrana była w to
Dzisiaj Julia jedziedzie z nami.Po drodze wstąpiliśmy po Clary bo upierała się że jak zwykle nie trafi. Ubrana była w to
Przedstawiłam ją Zaynowi. Była poprostu w niebie a jak pozna Niall to będzie w raju.







********************************************* 
I jest przepraszam za błędy 
pzdr.MalPayTom :)

piątek, 14 lutego 2014

rozdział 10

Wystraszyłam się. Oswróciłam się i zobaczyłam Zayna. Patrzył na mnie a nie spał
- Co ty tu robisz?- zapytałam zaspana i przewróciłam się na plecy
-Leżę koło Ciebie
-To to wiem ale czemu nie śpisz?
-Nie chcę mi się
-Aha - powiedziałam i walnełam go poduszką która leżała obok mnie po wcześniejszej bitwie
- Ej a za co to- powiedział już dosyć głośno
-Ty jak ty ale ja chcę spać i proszę Cię nie patrz się na mnie bo mnie to krępuje
-To się odwróć
-Nie ty się odwróć
-Mi jest tak dobrze
-Mi też jest tak dobrze
-Ludzie cicho- krzyknął Tommo- wy może nie ale inni chcą spać
-No właśnie- przytaknął mu Liam
-No to idźcie spać do siebie - powiedział Zayn i podniósł się
-O dobry pomysł- zgodził się Niall z mulatem 
-No to idźcie
-Chłopaki wstajemy już
Bardzo posłusznie wstali i wyszli z pokoju. Leżeliśmy jeszcze przez chwile po czym Zayn powiedział
-Chodź teraz spać na łóżko
-Nie tu jest dobrze- powiedziałam cicho przez sen
-Dobra to Cię przeniosę
-Nie nie już idę
Wstałam i poszłam jeszcze do ubikacji, gdy wyszłam nie było go w pokoju a drzwi na balkon były otwarte. Popatrzyłam na zegarek była 1:54. Wyszłam na balkon. Zayn stał oparty o barierkę. Stanełam obok niego. Zauważyłam że był bliski płaczu.


( oczami Zayna)

Nadal nie mogę sobie tego wybaczyć tego że mogłem ją wpakować w depresje. Wyszedłem na balkon może troche pooddycham świeżym powietrzem. Nie nie wytrzymam...Dlaczego właśnie ja... Zaraz się rozpłacze ale nie mogę. Właśnie weszła i stoi obok mnie. nie wiem co powiedzieć.
-Zayn co się stało?- zapytała a ja odwróciłem się do niej i popatrzyłem w jej piękne brązowe oczy. Nie wytrzymałem łzy wypłyneły.
- Nie mogę sobie tego wybaczyć że przezemnie płakałaś
-No ale daj spokój 
-Nie dam spokoju bo to mnie drażni
-Już wiesz że przechodzę chwilowe załamania nerwowe ale to nic 
-To nic naprawdę- zapytałem - mogłem wpakować Cię znowu w depresję
-To nic- powiedziała i wtuliła się we mnie a ja w nią

(oczami Emili)

On płacze przezemnie. nie no zajebiście. nie wiem co zrobić. Przytule go. Gdy go tak trzymałam czułam jak się częsie
-Ciii uspokój się już- uspakajałam gładząc go po jego nagich plecach
-Masz bardzo miły dotyk- powiedział mi do ucha
-Wiem
-Działa uspakajająco
-Tak? To dobrze
-Chodź do środka bo trochę zimno
-Nom
Położyłam się plecami do Zayna. Po chwili zapytał
-Śpisz- nie wiem dlaczego ale mu nie opowieziałam

(oczami Zayna)

-Śpisz - zapytałem ale nie odpowieziała więc jej powiem- skoro śpisz to powiem Ci kocham Cię. Znamy się dopiero 3 dni ale ale coś w środku powiedziało mi że to ty. Działasz na mnie i to osłownie jak lek na uspokojenie. Napewno zostaniesz moją dziewczyną później jeżeli się zgodzisz to narzeczoną a następnie żoną i matką naszych dzieci. Ale jest jeden problem nie wiem c ty do mnie coś czujesz.- zakończyłem swój monolog a ona odwróciła się do mnie. Z jej oczu płyneły pojedyńcze łzy
-Naprawdę?
-O nie śpisz- powiedziałem zmieszany- przeprazam
- Ale naprawde tak uważasz?
-Tak ale nie płacz już- powiedziałem ale już nic nie powiedziała przysuneła się do mnie a ja bez zastanowienia przytuliłem ją i chwilę później zasneliśmy

(oczami Emili)

Nie mogę w to uwierzyć co powiedział. Myślałam że się tylko przyjaźnimy a on mówi takie coś. Ja też się w nim zakochałam ale jeszcze mu tego nie powiem. Nie myślałam nad tym długo bo po tym całym dniu jestem zmęczona.
Rano obudziłam się Zayn jeszcze spał swoją rękę trzymał na moim brzuchu. Powoli zdjełam ją i usiadłam. Popatrzyłam na zegarek była 9:30. Zeszłam do kuchni Julia, Harry i Louis już jeli
-Hej- powiedział wiecznie zaowolony Tomlinsom
-Hej co jecie?- zapytała
-Tosty chcesz?-zapytał Hazza
-Poproszę -Lou nalał mi do szklanki soku pomarańczowego - dzięki
Obaj nie mieli koszulek. Na ich ciałach widniało mnóstwo tatuaży zresztą jak i u Zayna
- Ale macie dużo tatuaży -  powiedziałam moja siostra
-No nie przytaknełam jej
-Ale nie wszyscy Niall nie ma ani jednego
-Aha
Jedliśmy i gadaliśmy.Wstali jeszcze Zayn, Niall i Liam. Zanim zjedli była już 12. Zaproponowali żebyśmy wszyscy poszli do kina. Wybraliśmy komedię. Śmiechu było co nie miara. Do domu przyjechaliśmy na 17:30, bo głodomor jak zwykle był głodny.
-Chłopaki mam wam coś do powiedzenia. W następny piątej tj. 12 lipiec są moje urodziny, więc więc wszyscy jesteście zaproszeni bedzie jakaś imprezka czy coś w tym stylu-powiedziałam
-A gdzie?- zapytał Lou
-Jeszcze nie  wiem
-No to może u nas?- zapytał Zayn 
-Bardzo dobry pomysł- przytaknął Niall
-nie nie chce wam robić kłopotu
-To żaden kłopot- powiedział Zayn i podejrzanie się uśmiechnął
-no to fajnie
Umówiliśmy się a po tym wszystkim chłopaki odwieżli na do domu. Nie wiem dlaczego ale zawsze odworzą nas osobno.




*********************************
Miałam nie dodawać bo nie ma wgl wyświetleń ani komów. 
Zrobiła to tylko dla mojej przyjaciółki Horan :P
nie wiem kiedy będzie następny
pzdr MalPayTom :)

poniedziałek, 10 lutego 2014

ogłoszenie

Teraz będę dodawała rozdziały 1-2 razy w tygodniu. Dlaczego...? Bo nikt nie czyta. :( Szkoda no ale cóż. 
Będę pisała z kogo perspektywy bo wcześniej tego nie było i obrazki z ubraniami. 
Jeżeli coś się nie podoba to proszę napiszciie mi a zmienię.
pzd. MalPayTom :)

czwartek, 6 lutego 2014

rozdział 9

***(na korytarzu)***

Louis wyszedł do mnie i usiał koło mnie i popatrzył przez chwilę. Widziałam że był zakłopotany nie wiedział co powiedzieć, ale się przemógł
-Ej co się stało? Dlaczego płaczesz?-zapytał
-On...on ta.. ta...tak za... za...zawsze?- ledwo wydukałam przez łzy 
-Ale co zawsze- zapytał
-Tak re...re.. reaguje
-Nie a po za tym Liama to nie bolało to wszystko było żartem
-Tak al...ale- nadal byłam bardzo roztrzęsiona
-Ale co?
-Mam traumę z przed 6 lat - powiedziałam i wytarłam łzy ucieszyło mnie to trochę że mogę o tym powiedzieć
-Opowiesz mi ją?
-Jak miałam 13 lat ,- zaczełam odrazu- siedziałam na ławce w parku szłam wtedy ze szkoły. Nie daleko mnie siedziało trzech chłopaków mnieli około 16 lat . Zaczepiali się i kłócili. Później zaczeli się szarpać bicie po twarzy. Byli pijani jeden wziął butelkę po piwie i uderzył go w głowe ten przewrócił się na i uderzył głową w kamienia. Tamci uciekli....... On leżał i nie ruszał się. a ja głupia nawet nie zawołałam pomocy..... Siedziałam i gapiłam się na niego - powiedziałam i zaczełam płakać Lou przytulił mnie po chwili uspokoiłam się i mówiłam dalej- Uciekłam do domu i zamknełam sie w łazience wyciągnełam żyletkę i zrobiłam po 2 nacięcia na rękach.Obudziłam się w szpitalu. Poi paru dniach wypisali mnie. Przez cały czas nie wychodziłamz pokoju. Wpadłam w depresje... próbowałam sie zabić..... Udało by mi się gdyby nie mój tata.Dopiero po roku wyszłam z niej. I teraz jak widzę takie zaczepki to odrazu uciekam z płaczem. Psychycholog powiedział że to we mnie już zostanie.- powiedziałam do końca i oddychnełam z ulgą że mogłam się wygadać. Popatrzyłam na Louisa. Jego oczy była zaczerwienione odpowiedział tylko
-Aha 
-Płakałeś?
-Poruszyło mnie to
-Pójdziesz po Zayna?
-Dobrze już idę
-Ale proszę nie płacz już. I powiedz mu o tym bo nie chcę znowu tego mówić nie przejdzie mi przez gardło- powiedziałam i kolejna łza spłyneła mi po policzku 
-Emilia nie płacz my Ci z tym pomożemy - powiedział i zniknął za drzwiami. Nie wiedziałam o co mu chodzi.
***(w salce obok)***

- No i co? - zapytał zaniepokojony Zayn
-Słuchaj przez to że jak miała 13 lat widziała jak przez takie zaczepki jeden chłopak zabił drugiego. Wpadła w depresję chciała się zabić.Teraz jak widzi takie rzeczy to ucieka z płaczem.-wytłumaczył Louis. Wszyscy patrzyli na niego z zaciekawieniem.
-Coo? - powiedziała Zayn i z jego oka wypłyneła łza- to przeze mnie mogła wpaść znowu w depresję
-Nie nie do końca. Poprosiła żebyś do niej wyszedł, tylko nie mów nic i ją przytul
***( na korytarzu)***
Wstałam i czekałam na niego. Drzwi odsuneły się i wyszedł Zayn miał zaczerwienione oczy. Stanął przede mną 
-Przepraszam - powiedział i przytulił mnie - przepraszam nie wiedziałem
Nic nie powiedziałam tylko jeszcze mocniej się w niego wtuliłam. Po kilku minutach odkleiłam się od niego 
-Dzięki Misiu tego trzeba mi było - powiedziałam i popatrzyłam mu w jego piękne ciemne oczy, sączyły sie z nich łzy 
-Przekonałaś się do Misia- zapytała drżącym głosem i wytarł łzy
-Tak - powiedziałam i pchnełam go do ściany pociągnełam go za koszulkę i pocałowałam. Jego usta były takie słodkie i na ten moment zapomniałam o tym co się stało. Owzajemnił mój pocałunek. Odsunełam się od niego a on na mnie popatrzył
 
i uśmiechną się.
-Dzięki tego mi trzeba było od mojego Misia - powiedeział chciał mnie pocałować ale zatkałam jego usta ręką - Ejj
-Zayn nie przyzwyczajaj się i zapomnijmy o tym to był tylko chwilowy impuls dzięki temu zapomniałam. I pamiętaj już NIGDY to się nie powtórzy- powiedziałam ale on nic nie odpowiedział. Weszliśmy do salki. Chłopaki patrzyli na nas popatrzyłam na Zayna a on na mnie i poruszła ramionami na znak że nie wie o co chodzi.
-Pogodzeni- zapytał Louis
-TAK i to bardziej niż chciałem- powieział mega zadowolony
-Ej ciicho - powiedziałam
-Co tam się działo?- zapytał Liam i zrobił duże oczy
-Nie ważne
Była już 22:15. Poszliśmy na góre. Weszliśmy z Zaynem do jego pokoju.
- Ty siadaj a ja poszukam Ci jakiejś piżamy  - powiedział
-Poproszę różową - powiedziałam ze śmiechem
-No niestety nie mam ale tu masz dresy, koszulkę, ręcznik i szczoteczkę do zębów i idź do łazienki wykąp się czy co tam chcesz
- Ok dzięki
Weszłam do łazienki wziełam prysznic, umyłam zęby i ubrałąm "piżamę"
-Uuuu ale seksi wyglądasz w tej "piżamie"- powiedział
-Lepiej niż ty co  
-Tobie pościeliłem łóżko a ja będę spał na podłodze 
-Ale ja żartowałam przecież może spać ze mną na łóżku
-Nie no nie chcę żebyś się krepowała
-Nie no coś ty 
-Idę wziąść prysznic 
-Ok 
Zayn wszedł do łazienki a ja weszłam pod kołdrę. Łóżko był mega wygodne. Do pokoju wszedł nie kto inny jak Louis, miał na sobie tylko spodenki.
-Co ty tu robisz?- zapytałam 
-Idę do Ciebie spać
-Aha
-Posuń się
-Louis wypad z mojego pokoju- krzyknął Zayn z łazienki
-Nie dzisiaj spie z Emilką
Malik wyszedł z łazienki w samych spodenkach 
-Lou wyjdź - powiedział
-Nie - powiedział 
-Niech zostanie - powiedziałam - łóżko jest duże
-Tak ale jak Liam i Niall usłyszą to też przyjdą
-Aha no to fajnie
-O widzisz już idą- za drzwiamiu było słychać szmery i śmiechy chłopaków
- Hej dziewczyny- powiedział śmiejąc się Niall a Zayn rzucił w niego poduszką i znowu dostał Liam. Bili się przez dobre 20 minut. Ja tylko patrzyłam. W końcu poukładali się na łóżku w różne strony i zasneli. Ja powoli wyszłami położyłam się na podłodze gdzie miał spać Zayn. Na łóżku było bardzo ciasno i jeszcze ktoś by spadł. Przedudziłam sie w nocy i poczułam że ktoś za mną leży...






********************************************
Jest 8 . Jestem rozczarowana że wogóle nie ma wyświetleń :( . No trudno. Już nie długo będzie się działo coś więcej. Ale musi być więcej wyświetleń.  
P.S tak będe się teraz podpisywać
pozdrawiam MalPayTom :)

niedziela, 2 lutego 2014

rozdział 8

-Czy mógłby mnie ktoś zaprowadzić do łazienki?- zapytałam
-Jasne chodź - powiedział Louis, a Zayn popatrzył na niego- Zayn dlaczego tak dziwnie patrzysz i czego ty odemnie chcesz?
- Nic - powiedział i podniósł ręce do góry
Szliśmy korytarzem, gdy Louis zapytał
- Podoba Ci się u nas?
-Tak jest pięknie
-Wiem 
-Skromny jesteś
-Wiem - powiedział i zaczął się śmiać
-Ale ty masz zajebiste spodnie
-Wiem bo są moje
-Nom
-Proszę tu jest łazienka, trafisz czy poczekać 
-Trafię idź
-Ok
Weszłam do łazienki omyłam twarzi ręce z mąki i obczepałam się z niej. Wyszłam a przy drzwiach stał Zayn
-Oooo co tu robisz?- zapytałam
-Przyszedłem po Ciebie
-Aha- odpowiedziałam a on połażył swoje ręce na mojej talii i przytulił się. Nie powiem podobało mi się ale coś mi mówiło że nie mogę
-Co ty robisz?- zapytałam
-Przytulam się do swojego Misia
-Zayn - powiedziałam i odepchnełam go
-Ale JESZCZE
-A nie pomyślałeś że może mam chłopaka
-A masz?
-Nie
-No to widzisz
-No dobrze chodź już
Złapał mnie za rękę chciałam ją wyciągnąć ale za mocno trzymał. Odsunął drzwi i zobaczyłam małą scenę, pełno instrumentów, na ścianach wisiały niektóre ich nagrody no i oczywiście chłopaków i Julię. Niall brzdąkał na gitarze. Jula siedziała na wysokim krześle ja usiadłam koło niej. Zaczeli się wygłupiać, zachodziłyśmy się z Julią ze śmiechu.
-Niall włącz podkład- powiedział Liam
Włączył i zaczeli śpiewać piosenke "Kiss You", później "Irresistible" , "One Thing" i inne. Popatrzyłam na zegarek było już po 20. Zayn zaproponował
-Zostańcie u nas na noc 
-Nie wim czy możemy- powiedziała Julia 
-Możecie jakoś się pomieścimy- powiedział Harry 
-W końcu to willa- dodał Louis
- No to ok, ale zadzwonie do mamy żeby się nie martwiła
- Ok
Wyszłamna korytarz zadzwoniłam do niej i powiedziałam, że zostajemy u chłopaków, nie chętnie ale zgodziła się. W końcu jesteśmy już dorosłe. Weszłam zpowrotem
-No i co możecie? - zapytali hórkiem
-Oczywiście że...- nie dokończyłam bo Zayn mi przerwał
-Ale dlaczego nie- zapytał
-Co dlaczego nie?
-Dlaczego nie zostajecie
-Zotajemy
-Tak?
-Tak
-Oł jea,oł jea- Lou cieszył się jak małe dziecko które dostało cukierka
-Z czego się cieszysz ?-zapytał Liam
-Bo zostają u nas 
-Ale Julka śpi u Harrego, Emilka u Zayna - powiedział Niall- nie będą spać z tobą
-Ale dlaczego ?- zapytał z udawanym smutkiem. Podeszłam do niego i go przytuliłam.
-No nie smutaj- powiedziałam
-A bedziesz ze mną spała?
-Tak
-A ja ?- zapytał Zayn 
-Ty nie - powiedział Lou i wystawił mu język 
-Będziemy spać we trójkę jeżeli będzie się oczywiście dało
-Oooooooo Emilia oni się tam pobiją- powiedział Liam
-Spokojnie ja na łóżku a oni na podłodze -powieziałam
-Ej niee- zaprotestował Zayn
-To Emila u mnie - zaproponował Liam - oczywiście ja na podłodze
-To będzie dobre rozwiązanie- powiedziałam
Zayn stanął za mną i zawiesił mi sie na szyi
-Co robisz?-zapytałam
-Trzymam Cię- powiedział
-Ale po co ?
-Żebyś mi nie uciekła i u mnie spała
-Zayn co ty wyprawiasz- zapytał Niall - nie świruj pawiana chodź i wiś na mnie a nie na niej
-A weźmiesz mnie na barana- zapytał
-Wezme
-Jej - Zayn wskoczył mu na plecy a Niall zaczął biegać z nim po całym pomieszczeniu
-A gdzie Julia z Harrym?- zapytałam
- Pewnie poszli do jego pokoju- powiedział Louis wchodzący do pomiezczenia z ogrodu
- On się w niej zakochał na bank- powiedział Niall
-Julia w nim też
-Ciekawe jak nasz Loczek szybko ją namówi- poiwedział Liam
- Do tego no....?- zapytałam
-Nom- przytakneli wszyscy
-Zresztą Zayn nie jesat gorszy- powiedział Liam przez śmiech, ale potem tego pożałował bo Zayn lekko go uderzył w policzek- a za co to?
-Dobrze wiesz za co- odpowiedział Zayn
-Zayn no co ty? Bez przesady- powiedziałam i wyszłam na korytarz. Łzy lały mi się strumieniem, oparłam się o ścianę i zjechałam po niej na podłogę ciąglę płacząc. Podkuliłam nogi i schowałam w nich głowę.
***(w tym samym czasie w salce)***
-Emilia co jest?- zapytał zaniepokojony Zayn, gdy wychodziłam
-Przez Ciebie teraz płacze- wydarł sie Louis na Zayna
-No ale co ja zrobiłem?- zapytał
-Nie pomyślałeś może że jet wrażliwa na takie bicie bez podstawy- powiedział Liam
-Idę do niej- powiedział Zayn 
-Nie lepiej idź ty Lou - powiedział Liam
-Ja ? - zapytał 
-Tak idź






********************************************************
Jest 8 rozdział. 
Będę musiała to zakończyć bo nie komentujecie prawie nikt nie wchodzi. Prosze zkomentujcie bo to daje tego kopa. nie będzie komów nie ma rozdziałów. :(