***(na korytarzu)***
Louis wyszedł do mnie i usiał koło mnie i popatrzył przez chwilę. Widziałam że był zakłopotany nie wiedział co powiedzieć, ale się przemógł
-Ej co się stało? Dlaczego płaczesz?-zapytał
-On...on ta.. ta...tak za... za...zawsze?- ledwo wydukałam przez łzy
-Ale co zawsze- zapytał
-Tak re...re.. reaguje
-Nie a po za tym Liama to nie bolało to wszystko było żartem
-Tak al...ale- nadal byłam bardzo roztrzęsiona
-Ale co?
-Mam traumę z przed 6 lat - powiedziałam i wytarłam łzy ucieszyło mnie to trochę że mogę o tym powiedzieć
-Opowiesz mi ją?
-Jak miałam 13 lat ,- zaczełam odrazu- siedziałam na ławce w parku szłam wtedy ze szkoły. Nie daleko mnie siedziało trzech chłopaków mnieli około 16 lat . Zaczepiali się i kłócili. Później zaczeli się szarpać bicie po twarzy. Byli pijani jeden wziął butelkę po piwie i uderzył go w głowe ten przewrócił się na i uderzył głową w kamienia. Tamci uciekli....... On leżał i nie ruszał się. a ja głupia nawet nie zawołałam pomocy..... Siedziałam i gapiłam się na niego - powiedziałam i zaczełam płakać Lou przytulił mnie po chwili uspokoiłam się i mówiłam dalej- Uciekłam do domu i zamknełam sie w łazience wyciągnełam żyletkę i zrobiłam po 2 nacięcia na rękach.Obudziłam się w szpitalu. Poi paru dniach wypisali mnie. Przez cały czas nie wychodziłamz pokoju. Wpadłam w depresje... próbowałam sie zabić..... Udało by mi się gdyby nie mój tata.Dopiero po roku wyszłam z niej. I teraz jak widzę takie zaczepki to odrazu uciekam z płaczem. Psychycholog powiedział że to we mnie już zostanie.- powiedziałam do końca i oddychnełam z ulgą że mogłam się wygadać. Popatrzyłam na Louisa. Jego oczy była zaczerwienione odpowiedział tylko
-Aha
-Płakałeś?
-Poruszyło mnie to
-Pójdziesz po Zayna?
-Dobrze już idę
-Ale proszę nie płacz już. I powiedz mu o tym bo nie chcę znowu tego mówić nie przejdzie mi przez gardło- powiedziałam i kolejna łza spłyneła mi po policzku
-Emilia nie płacz my Ci z tym pomożemy - powiedział i zniknął za drzwiami. Nie wiedziałam o co mu chodzi.
***(w salce obok)***
- No i co? - zapytał zaniepokojony Zayn
-Słuchaj przez to że jak miała 13 lat widziała jak przez takie zaczepki jeden chłopak zabił drugiego. Wpadła w depresję chciała się zabić.Teraz jak widzi takie rzeczy to ucieka z płaczem.-wytłumaczył Louis. Wszyscy patrzyli na niego z zaciekawieniem.
-Coo? - powiedziała Zayn i z jego oka wypłyneła łza- to przeze mnie mogła wpaść znowu w depresję
-Nie nie do końca. Poprosiła żebyś do niej wyszedł, tylko nie mów nic i ją przytul
***( na korytarzu)***
Wstałam i czekałam na niego. Drzwi odsuneły się i wyszedł Zayn miał zaczerwienione oczy. Stanął przede mną
-Przepraszam - powiedział i przytulił mnie - przepraszam nie wiedziałem
Nic nie powiedziałam tylko jeszcze mocniej się w niego wtuliłam. Po kilku minutach odkleiłam się od niego
-Dzięki Misiu tego trzeba mi było - powiedziałam i popatrzyłam mu w jego piękne ciemne oczy, sączyły sie z nich łzy
-Przekonałaś się do Misia- zapytała drżącym głosem i wytarł łzy
-Tak - powiedziałam i pchnełam go do ściany pociągnełam go za koszulkę i pocałowałam. Jego usta były takie słodkie i na ten moment zapomniałam o tym co się stało. Owzajemnił mój pocałunek. Odsunełam się od niego a on na mnie popatrzył
i uśmiechną się.
-Dzięki tego mi trzeba było od mojego Misia - powiedeział chciał mnie pocałować ale zatkałam jego usta ręką - Ejj
-Zayn nie przyzwyczajaj się i zapomnijmy o tym to był tylko chwilowy impuls dzięki temu zapomniałam. I pamiętaj już NIGDY to się nie powtórzy- powiedziałam ale on nic nie odpowiedział. Weszliśmy do salki. Chłopaki patrzyli na nas popatrzyłam na Zayna a on na mnie i poruszła ramionami na znak że nie wie o co chodzi.
-Pogodzeni- zapytał Louis
-TAK i to bardziej niż chciałem- powieział mega zadowolony
-Ej ciicho - powiedziałam
-Co tam się działo?- zapytał Liam i zrobił duże oczy
-Nie ważne
Była już 22:15. Poszliśmy na góre. Weszliśmy z Zaynem do jego pokoju.
- Ty siadaj a ja poszukam Ci jakiejś piżamy - powiedział
-Poproszę różową - powiedziałam ze śmiechem
-No niestety nie mam ale tu masz dresy, koszulkę, ręcznik i szczoteczkę do zębów i idź do łazienki wykąp się czy co tam chcesz
- Ok dzięki
Weszłam do łazienki wziełam prysznic, umyłam zęby i ubrałąm "piżamę"
-Uuuu ale seksi wyglądasz w tej "piżamie"- powiedział
-Lepiej niż ty co
-Tobie pościeliłem łóżko a ja będę spał na podłodze
-Ale ja żartowałam przecież może spać ze mną na łóżku
-Nie no nie chcę żebyś się krepowała
-Nie no coś ty
-Idę wziąść prysznic
-Ok
Zayn wszedł do łazienki a ja weszłam pod kołdrę. Łóżko był mega wygodne. Do pokoju wszedł nie kto inny jak Louis, miał na sobie tylko spodenki.
-Co ty tu robisz?- zapytałam
-Idę do Ciebie spać
-Aha
-Posuń się
-Louis wypad z mojego pokoju- krzyknął Zayn z łazienki
-Nie dzisiaj spie z Emilką
Malik wyszedł z łazienki w samych spodenkach
-Lou wyjdź - powiedział
-Nie - powiedział
-Niech zostanie - powiedziałam - łóżko jest duże
-Tak ale jak Liam i Niall usłyszą to też przyjdą
-Aha no to fajnie
-O widzisz już idą- za drzwiamiu było słychać szmery i śmiechy chłopaków
- Hej dziewczyny- powiedział śmiejąc się Niall a Zayn rzucił w niego poduszką i znowu dostał Liam. Bili się przez dobre 20 minut. Ja tylko patrzyłam. W końcu poukładali się na łóżku w różne strony i zasneli. Ja powoli wyszłami położyłam się na podłodze gdzie miał spać Zayn. Na łóżku było bardzo ciasno i jeszcze ktoś by spadł. Przedudziłam sie w nocy i poczułam że ktoś za mną leży...
********************************************
Jest 8 . Jestem rozczarowana że wogóle nie ma wyświetleń :( . No trudno. Już nie długo będzie się działo coś więcej. Ale musi być więcej wyświetleń.
P.S tak będe się teraz podpisywać
pozdrawiam MalPayTom :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz