- Co ty tu robisz?- zapytałam zaspana i przewróciłam się na plecy
-Leżę koło Ciebie
-To to wiem ale czemu nie śpisz?
-Nie chcę mi się
-Aha - powiedziałam i walnełam go poduszką która leżała obok mnie po wcześniejszej bitwie
- Ej a za co to- powiedział już dosyć głośno
-Ty jak ty ale ja chcę spać i proszę Cię nie patrz się na mnie bo mnie to krępuje
-To się odwróć
-Nie ty się odwróć
-Mi jest tak dobrze
-Mi też jest tak dobrze
-Ludzie cicho- krzyknął Tommo- wy może nie ale inni chcą spać
-No właśnie- przytaknął mu Liam
-No to idźcie spać do siebie - powiedział Zayn i podniósł się
-O dobry pomysł- zgodził się Niall z mulatem
-No to idźcie
-Chłopaki wstajemy już
Bardzo posłusznie wstali i wyszli z pokoju. Leżeliśmy jeszcze przez chwile po czym Zayn powiedział
-Chodź teraz spać na łóżko
-Nie tu jest dobrze- powiedziałam cicho przez sen
-Dobra to Cię przeniosę
-Nie nie już idę
Wstałam i poszłam jeszcze do ubikacji, gdy wyszłam nie było go w pokoju a drzwi na balkon były otwarte. Popatrzyłam na zegarek była 1:54. Wyszłam na balkon. Zayn stał oparty o barierkę. Stanełam obok niego. Zauważyłam że był bliski płaczu.
( oczami Zayna)
Nadal nie mogę sobie tego wybaczyć tego że mogłem ją wpakować w depresje. Wyszedłem na balkon może troche pooddycham świeżym powietrzem. Nie nie wytrzymam...Dlaczego właśnie ja... Zaraz się rozpłacze ale nie mogę. Właśnie weszła i stoi obok mnie. nie wiem co powiedzieć.
-Zayn co się stało?- zapytała a ja odwróciłem się do niej i popatrzyłem w jej piękne brązowe oczy. Nie wytrzymałem łzy wypłyneły.
- Nie mogę sobie tego wybaczyć że przezemnie płakałaś
-No ale daj spokój
-Nie dam spokoju bo to mnie drażni
-Już wiesz że przechodzę chwilowe załamania nerwowe ale to nic
-To nic naprawdę- zapytałem - mogłem wpakować Cię znowu w depresję
-To nic- powiedziała i wtuliła się we mnie a ja w nią
(oczami Emili)
On płacze przezemnie. nie no zajebiście. nie wiem co zrobić. Przytule go. Gdy go tak trzymałam czułam jak się częsie
-Ciii uspokój się już- uspakajałam gładząc go po jego nagich plecach
-Masz bardzo miły dotyk- powiedział mi do ucha
-Wiem
-Działa uspakajająco
-Tak? To dobrze
-Chodź do środka bo trochę zimno
-Nom
Położyłam się plecami do Zayna. Po chwili zapytał
-Śpisz- nie wiem dlaczego ale mu nie opowieziałam
(oczami Zayna)
-Śpisz - zapytałem ale nie odpowieziała więc jej powiem- skoro śpisz to powiem Ci kocham Cię. Znamy się dopiero 3 dni ale ale coś w środku powiedziało mi że to ty. Działasz na mnie i to osłownie jak lek na uspokojenie. Napewno zostaniesz moją dziewczyną później jeżeli się zgodzisz to narzeczoną a następnie żoną i matką naszych dzieci. Ale jest jeden problem nie wiem c ty do mnie coś czujesz.- zakończyłem swój monolog a ona odwróciła się do mnie. Z jej oczu płyneły pojedyńcze łzy
-Naprawdę?
-O nie śpisz- powiedziałem zmieszany- przeprazam
- Ale naprawde tak uważasz?
-Tak ale nie płacz już- powiedziałem ale już nic nie powiedziała przysuneła się do mnie a ja bez zastanowienia przytuliłem ją i chwilę później zasneliśmy
(oczami Emili)
Nie mogę w to uwierzyć co powiedział. Myślałam że się tylko przyjaźnimy a on mówi takie coś. Ja też się w nim zakochałam ale jeszcze mu tego nie powiem. Nie myślałam nad tym długo bo po tym całym dniu jestem zmęczona.
Rano obudziłam się Zayn jeszcze spał swoją rękę trzymał na moim brzuchu. Powoli zdjełam ją i usiadłam. Popatrzyłam na zegarek była 9:30. Zeszłam do kuchni Julia, Harry i Louis już jeli
-Hej- powiedział wiecznie zaowolony Tomlinsom
-Hej co jecie?- zapytała
-Tosty chcesz?-zapytał Hazza
-Poproszę -Lou nalał mi do szklanki soku pomarańczowego - dzięki
Obaj nie mieli koszulek. Na ich ciałach widniało mnóstwo tatuaży zresztą jak i u Zayna
- Ale macie dużo tatuaży - powiedziałam moja siostra
-No nie przytaknełam jej
-Ale nie wszyscy Niall nie ma ani jednego
-Aha
Jedliśmy i gadaliśmy.Wstali jeszcze Zayn, Niall i Liam. Zanim zjedli była już 12. Zaproponowali żebyśmy wszyscy poszli do kina. Wybraliśmy komedię. Śmiechu było co nie miara. Do domu przyjechaliśmy na 17:30, bo głodomor jak zwykle był głodny.
-Chłopaki mam wam coś do powiedzenia. W następny piątej tj. 12 lipiec są moje urodziny, więc więc wszyscy jesteście zaproszeni bedzie jakaś imprezka czy coś w tym stylu-powiedziałam
-A gdzie?- zapytał Lou
-Jeszcze nie wiem
-No to może u nas?- zapytał Zayn
-Bardzo dobry pomysł- przytaknął Niall
-nie nie chce wam robić kłopotu
-To żaden kłopot- powiedział Zayn i podejrzanie się uśmiechnął
-no to fajnie
Umówiliśmy się a po tym wszystkim chłopaki odwieżli na do domu. Nie wiem dlaczego ale zawsze odworzą nas osobno.
*********************************
Miałam nie dodawać bo nie ma wgl wyświetleń ani komów.
Zrobiła to tylko dla mojej przyjaciółki Horan :P
nie wiem kiedy będzie następny
pzdr MalPayTom :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz