niedziela, 30 marca 2014

rozdział 16

Dochodziła 16 razem z Julią oglądałyśmy TV. W sumie to nie oglądałam ale bardziej myślałam, o różnych rzeczach miedzy innymi co mógł oznaczać mój sen. Moje zamyślenie przerwał dźwięk mojego telefonu. Clary napisała:
- Będę u Was za jakieś 30 minut :P
- Ok czekamy :) ale nie musisz się śpieszyć :P
- No dobra papa :** xoxo
-Pa :** xoxo
Julia przełączyła na inny kanał i leciała na nim jedna z piosenek chłopaków chyba 'One Thing \'. Nie powiem bo całkiem fajna ta piosenka. A Liam miał wtedy fajny fryz taki seksi. 
-Jesteś głodna?- zapytałam gdy skończyła się piosenka 
-Hmm chętnie coś zjem- powiedziała patrząc na zegarek 
-To może zrobię naleśniki
-Ok a kiedy będzie Clary?
-Napisała mi że za 30 minut może trochę później
-Aha
Wstałam z kanapy założyłam kapcie i powędrowałam powolnym krokiem w stronę kuchni. Wyciągnęłam potrzebne produkty i zrobiłam ciasto a następnie je upiekłam. Popatrzyłam przez okno, jest nawet ładna pogoda. Zobaczyłam kogoś przy furtce przy naszym domu, ale zaraz odszedł. Nie przejęłam się tym za bardzo. Poszłam do swojego pokoju po ładowarkę podłączyłam telefon i Clary napisła
-Zaraz będę J
-Ok. Zjesz z nami naleśniki
-Oooo będę za 5 minut zostaw dla mnie
-Może… :P
-Nie może tylko na pewno :D
-No dobra czekam
Odłorzyłam  telefon i zawołałam Julię. Przyszła w mgnieniu oka, wyciągnęła z szafki nutelle  i usiadła do stołu.
-O której wychodzimy?- zapytała Julia
-Nie wiem na 18 mamy być u nich droga na piechote zajmuje 45 minut  to pewnie przed 17- powiedziałam i pobiegłam do drzwi bo przyszła Clary. Przed moimi oczami staneła uśmiechnięta brunetka. Ubrana była w to.

-Hej Emi- przekroczyła próg i przytuliła mnie
-Hej- powiedziałam – ej póść mnie bo mnie udusisz
-Stęskiniłam się
-No ja Ci się nie dziwie jak nie widziałyśmy się przez 5 dni
-No wiem przepraszam wybaczysz mi – popatrzyła na mnie oczami zbitego pieska
-Ale powiedz mi dlaczego nie miałaś czasu spotkać
-Muszę?
-Tak
-Trzy razy byłam z Niallem a raz zajmowałam się Mattem
-Coo? Byłaś z Niallem? - popatrzyłam na nią – i ty mi nic nie powiedziałaś
-No przepraszam, nie gniewaj się
-No dobrze ale żeby to było ostatni raz – powiedziałam i pogroziłam palcem na co ona wybuchnęła  śmiechem
-Dobra chodź na te naleśniki jestem strasznie głodna- ściągnęła buty i poszła do kuchni
-Hej Clar- powiedziała
-Hej
-A wracając jakim Mattem się zajmowałaś?
-Nie mówiłam Ci?
-Nie
-Josh ma syna-powiedziała siadając o stołu
-Ooo kolejna nowina a ile ma?
-2 tygodnie
-I znów mi nic nie powiedziałaś
-Kazał nikomu nie mówić
-Aha chyba że tak
Nałożyłam jej na talerz naleśniki, i zrobiłam wszystkim kakałko. Po zjedzeniu udałyśmy się do salonu tzn. Clary a ja i Juli poszłyśmy się przygotować na koncert. Po krótkim namyśle ubrałam się w to.
 Zeszłam do salonu Clar oglądała TV a Julia się jeszcze szykuje. Usiadłam obok niej i opowiedziałam jej o dzisiejszym poranku. Mineło 20 minut a Julka dopiero zeszła, była ubrana w to.

-Emi chyba twój telefon dzwoni w kuchni- powiedziała moja siostra
-Hmm ciekawe kto to?- zerwałam się z fotela i pobiegłam o kuchni
-Halo?- zapytałam
-Hej- odezwał się znajomy głos
-Hej Lou co tam?
-Na pewno po Was nie przyjechać?
-Nie poradzimy sobie
-Ale na pewno?
-Tak jakby coś to zadzwonimy
-Ok. to papa
-Papa
Odłorzyłam telefon i wróciłam do dziewczyn
-Jest już 16:45 to może chodźmy?- zaproponowała Julia
-Ok. to idziemy?
-Nom
Wyszłyśmy z salonu i ubrałyśmy buty ja zabrałam jeszcze telefon i wyszłam za dziewczynami. Zakluczyłam drzwi i dogoniłam je. Powoli szłyśmy ulicą  Londynu. Czułam po sobie jakby nas ktoś śledził ale nic nie powiedziałam dziewczynom, może mi się tylko zdaje… Podrodze kupiłyśmy sobie po lodzie. Szłyśmy to samą drogą co Zayn we mnie wszedł a ja się obrudziłam. Po drodze nie obeszło się bez śmiechu. Powoli dochodziłyśmy do domu chłopaków  wieęc się trochę uspokoiłyśmy. Była 17:35  szybko szłyśmy.Julia zadzwoniła do drzwi. Otworzył na Liam
-Hej dziewczyny- powiedział i każdą z osobna przytulił
-Hej
Weszłyśmy do środka Niall wyszedł z kuchni z paczką chipsów. Chyba zaczął brać przykład z Harrego bo byłe bez spodni
-O przepraszam nie wiedziałem że już jesteście
-Ok. Nialler idź się ubrać
-Siadajcie napijecie się czegoś?
-Nie dzięki-powiedziałam- chyba że wy chcecie  dziewczyny
-Nie- powiedziały razem
-A gdzie reszta?
- Louis gdzieś pojechalł
-Mi do sklepu- powiedział Niall schodzący po schodach
-Yhm a Harry i Zayn są u siebie jak chcecie to idźcie do nich
-ok.
Wyszłam z salonu i z kierowałam się w stronę schodów ,gdy doszłam do jego pokoju i zapukałam nikt nie opowiedział. Weszłam powoli i zobaczyłam że śpi. Co on robił w nocy.Nie chciałam go budzić więc usiałam na krześle obok łóżka. Po 10 minutach do pokoju wparowali Liam i Louis . Narobili tyle hałasu że go obudzili
-Zayn śpisz a masz gościa- powiedział Lou z dziwnym akcentem
-Wstawaj ale już bo za pół godziny jedziemy-powiedział :Liam i wyszli z pokoju
-Czemu mnie nie obudziłaś
-Nie miałam serca tego robić
-No wiesz co- powiedział przetarł dłońmi twarz.
-Tak wiem nie lubie być budzona więc też nie budzę innych
-Aha no chyba że tak
-Co robiłeś w nocy że się nie wyspałeś
-Spałem z Niallem
-Aha
-To ja pójdę się wykąpać a ty idź do nich na du bo mi chwilę zejdzie
-ok.
Wyszłam z pokoju dobrze że nie szłam szybko, bo bym przeszkodziła gonitwę Harrego i Nialla. Ze tego co zauważyłam to Hazza wziął kanapke Niallowi a ten go gonił z miną „ Oddaj moją kanapkę albo coś ci zrobię”. Zeszłam do salonu siedziały tam tylko dziewczyny.
-A Louisa i Liama gdzie wywiało- powiedziałam rozglądając się po pomieszczeniu
-Dobre pytanie – odpowiedziała Clary
Siedziałyśmy w ciszy oczywiście nie trwała długo bo oczywiście cała zgraja zleciała się z góry przebrani staneli przed nami.

-Może być- zapytał Harry
-Odlot- powiedziałam
-To jedziemy- zapytał Louis

Wyszliśmy z domu Liam zakluczył drzwi i dogonił nas. Jesteśmy w drodze postanowiłam przeczytać co pisze na tych biletach bo tak na serio to w ogóle nie czytałam co na nich pisze. Myślałam że ich zapomniałam ale przypomniałam sobie że włożyłam jedo bocznej kieszeni torebki. Wyciągnęłam je z koperty i to co zobaczyłam to był SZOK…   




**************************************************
I jest 16 nic się nie dzieje ale już w następnym będzie szczypta może nie adrenaliny ale czegoś więcej niż dotychczas
pzdr.MalPayTom:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz