-Co się stało?- zapytałam popatrzyłam na zegarek- jest dopiero 8
-Ja się chyba zakochałam- powiedziała
-Tak a w kim?- zapytałam i momentalnie usiadłam na łóżku
-W Harrym
-Aha
-On się na mnie tak pięknie patrzył
-Ja chyba też Zayn ma takie piękny uśmiech, piękne oczy i jest taki opiekuńczy- powiedziałam z zachwytem
- Tak widziałam- powiedziała i uśmiechneła się
- A na Ciebie nie patrzył się tylko Harry, ale i Liam
- Tak nie widziałam?
-Byłaś tak bardzo zapatrzona w Harrego- powieziałam
-A na Ciebi patrzył się nie tylko Zayn ale i Louis
-Widziałam- powiedziałam i zasmuciłam się
-Ej halo halo czego płaczesz?- zapytała Julia
-No bo no bo oba są tacy przystojni- ledwo wydukałam
- Aha, ale już nie płacz- powiedziała i przytuliła mnie
-Dziękuję, że jesteś- podziękowałam i pocałowałam ją
-Proszę
-Chciałabym żeby przytulił mnie mój chłopak którego nie mam
- Może już nie długo będziez miała
-Tak? Niby kogo?- zapytałam
-A Zayn?
-Pfffffff zwariowałaś taki bogaty i sławny chłopak chciałby mieć taką zwykłą dziewczynę no powiedz jaki?- zapytałam
-Zayn na przykład
-O nie nie
-Tak tak zakład że między Wami coś bedzie?
-No nie wiem
W tym momencie zadzwonił mój telefon
-To Zayn- powiedziałam i odrazu się rozweseliłam
-Odbieraj, szybko- powiedziała Julia
***( rozmowa przez telefon z Zaynem)***
-Halo- powiedziałam
-Hej- powiedział i zaczął się śmiać
-Hej czemu się śmiejesz?
-A bo chłopaki weszli do mojego pokoju, leżą ze mną na łóżku i wygłupiają się
-Aha, pozdrów Ich
-Ok, a właśnie masz dzisiaj czas?- zapytał
-Tak raczej tak, a czemu pytasz?
-Poszłabyś ze mnąna kolację?
-Hhmmmmm niech pomyślę
-Proszę zgódź się- powiedział błagalnym głosem
-No dobrze
-To będę po Ciebie o 18:40, może być
-Tak,a pamiętasz gdzie miszkam?
-Nom zapisałem sobie
-Hahahahahaha dobry jesteś- powiedziałam
-Wiem powiedział i zaczął się śmiać
-Fajnie że zadzwoniłeś
-Tak? To się cieszę
-No to jesteśmy umówieni?- zapytał
-Tak- odpowiedziałam
-No to fajnie
-Dziękuję za zaproszenie,a chłopaki wyszli z twojego pokoju- zapytałam
-Tak dopiero co, a Harry pytał się czy Julia ma dzisiaj czas?
- Tak ma bo nigdzie nie wychodzi, a czemu sam do niej nie zadzwoni?- zapytałam
-Bo zgubił jej numer- powiedział i zaczął się śmiać- dobrze że ja twojego nie zgubiłem
- Tak właśnie
- A podałabyś Harremu numer Juli?- zapytał
- Jasne, masz coś do pisania
- Tak dyktuj
-856489311
-Ok dziękuję w imienu Harrego
-proszę
-Dobrze to chyba wszystko- powiedział
-Mhm chyba tak
-To widzimy się o 18:40
-Tak
-To do zobaczenia -powiedział
-Papa- odpowiedziałam
Byłam bardzo zaskoczona propozycjąZayna wkońcu znamy się dopiero nie cały dzień, ale co tam raz kozia śmierć
-Słuchaj Zayn zaprosił mnie na kolację-powiedziałam
-No widzisz mówiłam że między wami coś będzie- powiedziała- a o której?- zapytała
- Na kolację na 19 a będzie po mnie o 18:40
- A wiesz w czym pójdziesz?
-Nie nie wiem - powiedziałam i mina mi zrzedła mi mina
-To musimy Ci coś poszukać- powiedziała
-Dobra, ale najpierw chodź na śniadanie
- No to chodź
Była 9:15. Zeszłyśmy na dół mama zrobiła jajecznicę z pomidorami.
- Mamo dziś wychodzęna kolację-powiedziałam do mamy
-Dobrze a o której?- zapytała
-Yyyy... o 18:40- odpowiedziałam
-A jak mogę zapytać to z kim?
-yyy- popatrzyłamna Julię- Wczoraj poznałyśmy z Julią 5 chłopaków, a ja szłam z lodem i jeden z nich wszedł we mnie i obrudziłamsiętym lodem. Potem zaprosili nas doswojego domu i Zayn dał mi bluzke żeby się przebrała a potem na odwieźli. Dzisiaj Zayn zadzwonił i zaprosił mnie na kolację.- powiedziałam o wszystkim mamie. Wszystkiemu przysłuchiwał się tata
- O to pewnie twój chłopak- powiedział
-Tatoo zwariowałeś nieee- powiedziałam- ale może kiedyś
-A jak się nazywa?- zapytał
-Zayn Mali ma 20 lat i jest piosenkarzem.
-O to dużo zarabia- przerwał mi tata
-Tak dużo i mieszka w willi z 4 kolegami- dokończyłam- A i właśnie Juli spodobała się Harry jego kolega
-Milka miałaś nie mówić- powiedziała
Pół godziny później weszłyśmy na górę i szukałyśmy w czym mogłabym pójść na kolację z Zaynem. Przebierałam się kilkanaście razy w swoje i Juli ciuchy, ale nic stosownego nie znalazłam.
-Musimy pójśc na zakupy- powiedziałam
-Dokładnie- powiedziała Julia
-Ale mam jeden problem nie mam kasy
-Chodź to pożyczymy od rodziców
Zeszłyśmy na dół i poprosiłam tate żeby pożyczył mi 200 funtów a dał nam 300 mi 200 a Juli 100.
Wyszłyśmy z domu o 11:00 a wróciłyśmy o 15:00. Kupiłam sobie dwie sukienki jedną niebieską a drugą fioletową z dłuższym tyłem do tego baleriny i paski na wysokich obczasach. O 16:30 wziełam szybki prysznic i umyłam zęby. Juli wyprostowała mi włosy i umalowała mnie. Skończyła o 18:10 ubrałam sie w fioletową sukienkę i paski na wysokim obczasie. Do czarnrj torebki włożyłam komórkę, chusteczki higieniczne, lusterko i puder i czekałam aż przyjedzie Zayn. W końcu po 15 minutach czekania podjechał.
-Trzymamy kciuki- powiedzieli rodzice i Julia
- Nie dziękuje żeby nie zapeszyć- powiedziałam i ucałowałm rodziców
- Pa- powiedziałam
-Papa trzymaj się- powiedziała Julia
Gdy wyszłam na zewnątrz zaniemówiłam....
-Wiem powiedział i zaczął się śmiać
-Fajnie że zadzwoniłeś
-Tak? To się cieszę
-No to jesteśmy umówieni?- zapytał
-Tak- odpowiedziałam
-No to fajnie
-Dziękuję za zaproszenie,a chłopaki wyszli z twojego pokoju- zapytałam
-Tak dopiero co, a Harry pytał się czy Julia ma dzisiaj czas?
- Tak ma bo nigdzie nie wychodzi, a czemu sam do niej nie zadzwoni?- zapytałam
-Bo zgubił jej numer- powiedział i zaczął się śmiać- dobrze że ja twojego nie zgubiłem
- Tak właśnie
- A podałabyś Harremu numer Juli?- zapytał
- Jasne, masz coś do pisania
- Tak dyktuj
-856489311
-Ok dziękuję w imienu Harrego
-proszę
-Dobrze to chyba wszystko- powiedział
-Mhm chyba tak
-To widzimy się o 18:40
-Tak
-To do zobaczenia -powiedział
-Papa- odpowiedziałam
Byłam bardzo zaskoczona propozycjąZayna wkońcu znamy się dopiero nie cały dzień, ale co tam raz kozia śmierć
-Słuchaj Zayn zaprosił mnie na kolację-powiedziałam
-No widzisz mówiłam że między wami coś będzie- powiedziała- a o której?- zapytała
- Na kolację na 19 a będzie po mnie o 18:40
- A wiesz w czym pójdziesz?
-Nie nie wiem - powiedziałam i mina mi zrzedła mi mina
-To musimy Ci coś poszukać- powiedziała
-Dobra, ale najpierw chodź na śniadanie
- No to chodź
Była 9:15. Zeszłyśmy na dół mama zrobiła jajecznicę z pomidorami.
- Mamo dziś wychodzęna kolację-powiedziałam do mamy
-Dobrze a o której?- zapytała
-Yyyy... o 18:40- odpowiedziałam
-A jak mogę zapytać to z kim?
-yyy- popatrzyłamna Julię- Wczoraj poznałyśmy z Julią 5 chłopaków, a ja szłam z lodem i jeden z nich wszedł we mnie i obrudziłamsiętym lodem. Potem zaprosili nas doswojego domu i Zayn dał mi bluzke żeby się przebrała a potem na odwieźli. Dzisiaj Zayn zadzwonił i zaprosił mnie na kolację.- powiedziałam o wszystkim mamie. Wszystkiemu przysłuchiwał się tata
- O to pewnie twój chłopak- powiedział
-Tatoo zwariowałeś nieee- powiedziałam- ale może kiedyś
-A jak się nazywa?- zapytał
-Zayn Mali ma 20 lat i jest piosenkarzem.
-O to dużo zarabia- przerwał mi tata
-Tak dużo i mieszka w willi z 4 kolegami- dokończyłam- A i właśnie Juli spodobała się Harry jego kolega
-Milka miałaś nie mówić- powiedziała
Pół godziny później weszłyśmy na górę i szukałyśmy w czym mogłabym pójść na kolację z Zaynem. Przebierałam się kilkanaście razy w swoje i Juli ciuchy, ale nic stosownego nie znalazłam.
-Musimy pójśc na zakupy- powiedziałam
-Dokładnie- powiedziała Julia
-Ale mam jeden problem nie mam kasy
-Chodź to pożyczymy od rodziców
Zeszłyśmy na dół i poprosiłam tate żeby pożyczył mi 200 funtów a dał nam 300 mi 200 a Juli 100.
Wyszłyśmy z domu o 11:00 a wróciłyśmy o 15:00. Kupiłam sobie dwie sukienki jedną niebieską a drugą fioletową z dłuższym tyłem do tego baleriny i paski na wysokich obczasach. O 16:30 wziełam szybki prysznic i umyłam zęby. Juli wyprostowała mi włosy i umalowała mnie. Skończyła o 18:10 ubrałam sie w fioletową sukienkę i paski na wysokim obczasie. Do czarnrj torebki włożyłam komórkę, chusteczki higieniczne, lusterko i puder i czekałam aż przyjedzie Zayn. W końcu po 15 minutach czekania podjechał.
-Trzymamy kciuki- powiedzieli rodzice i Julia
- Nie dziękuje żeby nie zapeszyć- powiedziałam i ucałowałm rodziców
- Pa- powiedziałam
-Papa trzymaj się- powiedziała Julia
Gdy wyszłam na zewnątrz zaniemówiłam....
***************************
To koniec 3 rozdziału myśle że się spodobał. Miałam wyjątkową wenę do pisania. Jesteście ciekawi co będzie się działo na kolacji. Juto być może będzie 4 rozdział ale nie obiecuję. :) :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz