piątek, 24 stycznia 2014

rozdział 4

Zaniemówiłam bo Zayn stał obok swojego samochodo i patrzył w niebo. Ubrany był w granatowy garnitur i białą koszulę. Był jeszcze bardziej przystojny niż wczoraj. Nie romumiałam dlaczego on zaprosił taką zwykłą dziewczynę na kolacje. Zobaczył mnie, poprawił garnitur 

i podszedł do furtki.
- Hej pięknie wyglądasz- zagadał 
- Hej dziękuję- powiedziałami uśmiechnełam się
Otworzył drzwi do swojego MUSTANGA (marka samochodu)
- Proszę wsiądź
-Dziękuję 
Zayn też wsiadł, popatrzył na mnie przez chwile
-No to co jedziemy?- zapytał 
-Tak- odpowiedziałam 
-Ok
Byłam bardzo zdenerwowana bo to był moja "druga" pierwsza randka.
- Zdziwiło mnie to że wogóle się nie znamy, a ty zapraszasz mnie na kolację - zaczęłam rozmowę
- No właśnie zaprosiłem Cię żeby cie lepiej poznać- powiedział i uśmiechną się
-Aha to ty myślisz w ten sposób
- Nom a teraz opowiedz mi coś o sobie 
- Nazywam się Emila Prokop mam 19 lat, pochodzę z Polski. Przeprowadziłam się do Londynu razem z siostrą i rodzicami.
-O to już dużo- powiedział
- A tak wogóle to gdzie jedziemy 
- Zobaczysz
- Aha a masz się bać
- Nie no coś ty- mówiąć to popatrzył się na mnie, złapał mnie za dłoń, chciałam ją wyciągnąć, ale się powstrzymałąm to było bardzo przyjemne. Po 10 minutach dojechaliśmy. 
- Jesteśmy 
-Alez tego co mi mówiłeś to mieliśmy jechać na kolację a nie do parku- powiedziałam zdziwiona
-Chodź a wszystkiego się dowiesz- powiedział i póścił mi oczko
-No  dobrze zaufam Ci - powiedziałam i uśmiechnełam się
-I bardzo dobrze, daj mi ręke żebyś się nie przewróciła
-Dobrze- powiedziałam i uśmiechnełam się sama do siebie.
Szliśmy chodnikiem jak para zakochanych trzymających się za ręce
później trawą. Nad jeziorem stała altanka przystrojona w tiule i białe i czerwone róże. Na jednym krześle leżała wielki bukiet białych róż. Zaparło mi dech w piersi
-To wszystko dla Ciebie- złapał mnie za dłonie i popatrzył pi prosto w oczy
- Naprawdę?- łzy staneły mi w oczach
-Tak zawsze chciałem, żeby tak wyglądała moja randka z dziewczyną którą pokocham od pierwszego wejrzenia i tak naprawdę- powiedział i mocno mnie przytulił. Czułam się tak dobrze i bezpiecznie.
- A twoja poprzednia dziewczyna ?- zapytałam
- To nie była miłość, ona udawała że mnie kocha była ze mną tylko dla kas. Dobrze nie mówmy teraz o tym ważne jest tu i teraz- i znowu popatrzył mi prosto w oczy. On chyba naprawdę je lubi albo sprawdza moje emocje.
- Proszę usiądź- zanim usiadłam to dał mi te róże które leżały na moim krześle. Podszedł do nas kelner i nalał na po lampce czerwonego wina. Zayn podniósł swój kieliszek mówiąc 
-Wznieśmy toast za Ciebie
-Za mnie?- zapytałam
-Tak 
- W takim razie za Ciebie też 
-Dobrze - opowiedział i uśmiechną się. Stuknął swoim kieliszkiem w  mój - na zdrowie- dodał
- Na zdrowie
Chwilę później przyszedł do nas kelner i przyniósł przykryte talerze, postawił je przed nami
- Proszę Spagetti po Bolońsku- powiedział kelner
-Dziękujemy - powiedział Zayn do kelnera
-Mam nadzieje że lubisz? - zapytał mnie
- Tak i to bardzo mmmm smacznie wygląda - powiedziałam
-Przepraszam że tylko takie coś ale nie wiedziałrm czy będziesz lubić- powiedział
- Coś ty to jest pyszne, ja sama bym czegoś lepszego nie wymyśliła
Zjedliśmy w ciszy. Później kelner na deser przyniósł wielką misę z truskawkami w czekoladzie. Myślałam że śnię.
- Ojej Zayn- popatrzyłam na niego
-Tak Emilka?- zapytał
- Oooo jak ładnie do mnie mówisz -powiedziałam - to deser na wymarzoną, romantyczną randke
-Tak bo tak miała być!- powiedział
-I jest- powiedziałam i teraz już nie miałam żadnych złudzeń że się w nim zakochałam, a on chyba we mnie. Chciałam wziąść jedną truskawkę a w tym samym momencie Zayn też chciał wziąć tę samą. Złapał mnie za rękę i popatrzył prosto w oczy jakby chciał powiedzieć " Jesteś tą jedyną ", ale w tym momencie zadzwonił mój telefon i moiżna powiedzieć czar prysł. Aaaaaaaaaaaaaa zapomniałamgo wyciszyć, byłam strasznie zła
-Ooooo przepraszam zapomniałam go wyciszyć- powiedziałam i zaczerwieniłam się 
-Ok nic się nie stało
-To moja przyjaciółka Clary
-To odbierz- powiedział
-Dobrze zaraz wracam
-Ok - powiedział i póścił mi oczko
***( rozmowa z Clary)***
- Hej Clary
- Hej Emilka co tam u Ciebie?
-Masz poprostu świetne wyczucie czasu- powiedziałam zła na nią 
-Ej ale co się stało?- zapytała
-To się stało że jestem na randce
-O kórde ej przepraszam przepraszam przepraszam- powiedziała - dobra to kończę
-Zadzwonię jutro towzystko Ci opowiem
-Ok to papa- powiedziała
-Papa- rozłączyłam
Wróciłam o stolika Zayn zjadł prawie wszystkie truskawki
-Eeeeeeeejjj Zayn- krzyknełam na niego śmiejąc się
-Tak?- zapytał spokojnie
-Zjadłeś prawie wszystkie truskawki
-Nie denerwuj się bo złość piękności szkodzi a tobie może bardzo zaszkodzić
-Hahaha bardzo śmieszne- powiedziałam 
Schyliłam głowę żeby schować komórkę, a gdy ją podniesłąm Zayn obrudził mój nos czekoladą
-Eeeeejjj co robisz- powiedziałam śmiejąc się. Namoczyłam dwa palce w czekoladzie i obrudziłam jego policzki
-Osz ty - powiedział zmarszczył brwi i zaczął się śmiał. Później podszedł do mnie ze swoim krzesłem.
- Gdzie idziesz taki brudny?- zapytałam  
- Po serwetke a póżniej usiąde sobie bliżej ciebie- powiedział z uśmiechem . Wyciągnełam szybko z torebki chusteczkę chigieniczną i wytarłam nos z czekolady. Sprawdziłam w lusterku czy wytarłam całą czekolade. Zayn odwrócił się od stolika przy którym stał kelner, był już czysty. Wyciągnął z kieszeni komórkę i zaczął coś w niej szukać, co chwilę na mnie zerkał i uśmiechał się ja patrzyłam na niego u śmiechając się.
-Hahahahaha mam Cię- powiedział przez śmiech. Wstałam i podeszłam do niego. 
- Zrobiłeś mi zdjęcie! 
-Tak-powiedział - o masz tatuaż
- Tak nawet 2 tu na ręce ten co widzisz to napis "Chillin" , a drugi na łopatce mam kolczasty wieniec.
-Pokaż 
- Nie 
-Proszę 
- Nie ale może kiedyś
-No myśle - powiedział i poruszał brwiami- też mam tatuaż "Chillin"
- Nom widzisz jaki zbieg okoliczności
Siedzieliśmy tam jeszcze przez pół godziny, a on opowiadał o swojej rodzinie , o tym jak poznali się z chłopakami i zostali zespołem i o ich koncertach. Nie powiedział jednak ani słowa o swoich miłościach.
-Idziemy sie przejść? - zapytał
-Dobrze chodźmy- odpowiedziałam





*****************************************
I jest 4 rozdział , ale to nie koniec jeszcze i ch randki co będzie dalej przekonacie się w niedziele. pozdrawiam  :) P.S. przepraszam za błędy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz